H&M i Peek & Cloppenburg pod lupą UOKiK
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przyjrzał się praktykom dwóch dużych sieci odzieżowych – H&M oraz Peek & Cloppenburg. Sprawa dotyczy sposobu informowania klientów o promocjach i obniżkach cen, które według urzędu mogły być prezentowane w sposób niepełny lub wprowadzający w błąd. Chodzi przede wszystkim o to, czy konsumenci mieli realną możliwość oceny, jak duża jest faktyczna korzyść z danej promocji.
Nieprawidłowe informowanie o cenach promocyjnych
Jednym z kluczowych zarzutów UOKiK jest brak właściwego prezentowania tzw. najniższej ceny z 30 dni przed obniżką. Zgodnie z przepisami wynikającymi z unijnych regulacji, sprzedawca ma obowiązek pokazywać nie tylko aktualną cenę produktu, ale również jego najniższą cenę z ostatniego miesiąca. To właśnie ten punkt odniesienia ma chronić konsumentów przed sztucznie zawyżonymi „rabatami” i pozwalać im ocenić, czy promocja rzeczywiście jest atrakcyjna. W praktyce brak takiej informacji lub jej nieczytelne przedstawienie może sprawić, że klient błędnie oceni skalę obniżki.
Zarzuty wobec H&M i Peek & Cloppenburg
W przypadku H&M UOKiK zakwestionował sposób prezentowania cen w podziale na klientów standardowych oraz uczestników programu lojalnościowego. Choć „klubowiczami” mogła zostać większość klientów, sposób komunikacji mógł sugerować istnienie dwóch odrębnych grup cenowych, co potencjalnie wprowadzało w błąd co do faktycznej dostępności promocji. Z kolei Peek & Cloppenburg został objęty postępowaniem m.in. w związku z podejrzeniem stosowania niejasnych obniżek cen, które w niektórych przypadkach mogły nie odzwierciedlać realnej różnicy względem wcześniejszych ofert, co budzi wątpliwości co do ich autentyczności.
Konsekwencje i znaczenie dla rynku
Jeżeli zarzuty się potwierdzą, obu firmom mogą grozić wysokie kary finansowe sięgające nawet do 10% rocznego obrotu. UOKiK podkreśla jednak, że celem działań nie jest wyłącznie sankcjonowanie przedsiębiorców, ale przede wszystkim poprawa przejrzystości rynku i ochrona konsumentów przed praktykami, które mogą zniekształcać rzeczywisty obraz promocji. Sprawa wpisuje się w szerszy trend kontroli komunikacji cenowej w handlu detalicznym, szczególnie w kontekście nowych przepisów dotyczących informowania o obniżkach.
