Poważne zarzuty wobec Amazona. 1,2 mln firm miało ponieść straty
Amazon mierzy się z kolejnym poważnym pozwem w Stanach Zjednoczonych. Federalna Komisja Handlu (FTC) oraz prokuratorzy generalni 22 stanów zarzucają gigantowi e-commerce, że miał potajemnie zawyżać koszty reklam na swojej platformie. Według regulatorów skutki tych działań mogły odczuć około 1,2 mln reklamodawców, w tym ponad 500 tys. małych i średnich firm. Amazon odrzuca zarzuty i zapowiada obronę.
Ukryte mechanizmy miały podnosić ceny reklam
Sprawa dotyczy systemu aukcji, w którym reklamodawcy konkurują o wyświetlanie swoich produktów. Zdaniem FTC Amazon miał od 2019 roku stosować tzw. „soft reserve”, czyli ukrytą cenę minimalną. W praktyce firmy miały płacić więcej, niż wynikałoby to z rzeczywistej konkurencji między reklamodawcami. Regulatorzy twierdzą również, że Amazon wykorzystywał inne mechanizmy, które miały dodatkowo podbijać ceny reklam. Problem miał dotyczyć m.in. sponsorowanych produktów i reklam displayowych. Według zarzutów przedsiębiorcy nie byli odpowiednio informowani o sposobie ustalania kosztów.
Ponad 20 mld dolarów dodatkowych przychodów
Skala sprawy jest szczególnie duża. FTC szacuje, że kwestionowane praktyki mogły przynieść Amazonowi ponad 20 mld dolarów dodatkowych przychodów w ciągu siedmiu lat. Poszkodowanych miało zostać około 1,2 mln reklamodawców, a znaczną część tej grupy stanowiły małe i średnie przedsiębiorstwa. Dla wielu sprzedawców reklama na Amazonie jest jednym z najważniejszych sposobów dotarcia do klientów. Wyższe koszty promocji mogą więc bezpośrednio wpływać na ich marże. Regulatorzy wskazują także, że przedsiębiorcy mogli przenosić część dodatkowych wydatków na konsumentów, podnosząc ceny produktów.
Amazon odpiera oskarżenia
Amazon zdecydowanie nie zgadza się z zarzutami. Firma przekonuje, że jej system reklamowy działa zgodnie z zasadami aukcji, a koszty reklam nie rosły w sposób przedstawiany przez FTC. Koncern twierdzi również, że w ostatnich latach wprowadzone zmiany pozwoliły reklamodawcom zaoszczędzić miliardy dolarów. Na razie są to jednak zarzuty zawarte w pozwie, a nie prawomocne ustalenia sądu. Jeśli regulatorzy zdołają je udowodnić, sprawa może mieć konsekwencje nie tylko dla Amazona. Może również zwiększyć presję na największe platformy internetowe, aby w bardziej przejrzysty sposób informowały firmy o zasadach ustalania cen reklam.
